Usole Syberyjskie – śladami polskich zesłańców 4


drewniany dom w Usolu Syberyjskim, autor: Justyna Napiórkowska

drewniany dom w Usolu Syberyjskim, autor: Justyna Napiórkowska

W ostatni dzień naszej podróży odwiedzamy Usole Syberyjskie. Miasteczko wpisało się w historię polskich zesłańców. Szczególnie interesuje nas historyczna dzielnica z drewnianymi domami. Elektriczka z Irkucka jedzie tam aż 3 godziny.

W mieście mieszka około 80 tysięcy ludzi. Usole były założone w XVII wieku przez Kozaków, którzy odkryli tu złoża soli. W latach 40. i 50. w okolicach miasteczka funkcjonował łagier. Dziś większość mieszkańców pracuje w zakładach chemicznych, które tu działają. Usole Syberyjskie leżą na trasie Kolei Transsyberyjskiej.

Usole Syberyjskie na żywo

Już sam dworzec kolejowy nie napawa optymizmem. Spacer po mieście jeszcze utwierdza nas w tym przekonaniu. Dziurawe ulice, bloki z odpadającymi tynkami i zaniedbane drewniane domy to współczesne oblicze Usola Syberyjskiego.

ozdoba jednego z bloków mieszkalnych, autor: M.

ozdoba jednego z bloków mieszkalnych, autor: M.

chodnik miejski, autor: Justyna Napiórkowska

chodnik miejski, autor: Justyna Napiórkowska

linia tramwajowa w Usolu Syberyjskim, autor: Justyna Napiórkowska

linia tramwajowa w Usolu Syberyjskim, autor: Justyna Napiórkowska

W centrum miasta znajduje się świątynia, którą zburzono w okresie Związku Radzieckiego, a potem odbudowano. Idziemy w stronę historycznej części miasteczka z drewnianymi domami. Podobnie jak w Irkucku, większość ma około 100 lat i powoli zapada się w wieczną zmarzlinę. Niewiele pozostało z ich dawnej świetności.

świątynia w Usolu Syberyjskim, autor: Justyna Napiórkowska

świątynia w Usolu Syberyjskim, autor: Justyna Napiórkowska

drewniany dom w Usolu Syberyjskim, autor: Justyna Napiórkowska

drewniany dom w Usolu Syberyjskim, autor: M.

W Usolu Syberyjskim działa też uzdrowisko. Jednak nie udaje nam się tam dostać. Jest zamknięte dla turystów. Docieramy za to do dawnego polskiego kościoła przy ulicy Lenina. Kiedyś modlili się tu uczestnicy powstania styczniowego. Nie ośmielamy się wejść do środka, wygląda na to, że ktoś tam mieszka. Lepiej nie zakłócać cudzego spokoju.

wejście do uzdrowiska, autor: Justyna Napiórkowska

wejście do uzdrowiska, autor: Justyna Napiórkowska

dawny polski kościół, autor: Justyna Napiórkowska

dawny polski kościół, autor: Justyna Napiórkowska

Na koniec wchodzimy do Muzeum Krajoznawczego. Pani recepcjonistka cieszy się, że do ich miasta przyjechali goście aż z Polski. Pokazuje nam swoje robótki ręczne, robi piękne ozdoby do ubrań w kształcie motyli.

wejście do Muzeum Krajoznawczego, autor: Justyna Napiórkowska

wejście do Muzeum Krajoznawczego, autor: Justyna Napiórkowska

robótki ręczne pani recepcjonistki, autor: Justyna Napiórkowska

robótki ręczne pani recepcjonistki, autor: Justyna Napiórkowska

robótki ręczne pani recepcjonistki, autor: Justyna Napiórkowska

robótki ręczne pani recepcjonistki, autor: Justyna Napiórkowska

Czekają nas jeszcze kolejne 3 godziny w elektriczce. Następnego dnia wsiadamy do samolotu i wracamy do Polski po 3 tygodniach wojaży.

widok na rzekę Angarę z samolotu, autor: Justyna Napiórkowska

widok na rzekę Angarę z samolotu, autor: Justyna Napiórkowska

niebo nam Moskwą, autor: Justyna Napiórkowska

niebo nam Moskwą, autor: Justyna Napiórkowska


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge

4 komentarzy do “Usole Syberyjskie – śladami polskich zesłańców