Przejazd na Olchon – z Arszanu do Chużyru 2


Przejazd na Olchon, pies gospodarzy z Arszanu

Przejazd na Olchon, pies gospodarzy z Arszanu, autor: Justyna Napiórkowska

Kolejna pobudka w Arszanie. W panach mamy przejazd na Olchon – wyspę na największym jeziorze świata. Zaczynamy od pożegnania właścicieli i ich psiaków. Prosimy gospodarzy, aby koniecznie pozdrowili Żorę – naszego wybawcę z poprzednich dni. Jesteśmy nastawieni na to, aby jak najszybciej dostać się na Olchon. Trzeba najpierw dojechać do Irkucka. Potem będziemy szukać kolejnej marszrutki, a kiedy znajdziemy się już na miejscu, zatroszczymy się o dach nad głową na kolejne cztery dni.

Przejazd na Olchon

Przejazd na Olchon, przeprawa promowa na wyspę

Przejazd na Olchon, przeprawa promowa na wyspę, autor: Justyna Napiórkowska

Przesypiam prawie całą podróż do Irkucka. Idziemy na przystanek, gdzie zatrzymują się marszrutki na Olchon. Właśnie trwa załadunek bagaży na jedną z nich. Okazuje się, że są jeszcze dwa wolne miejsca, dlatego podajemy swoje plecaki kierowcy, który kładzie je na bagażnik na dachu. Przed nami kolejne kilka godzin podróży. Myślę tylko o nagrodzie, która czeka nas na miejscu – 4 dni odpoczynku i spokoju, bez zastanawiania się nad kolejnym etapem podróży i szukania noclegu.

Przejazd na Olchon, przeprawa promowa na wyspę

Przejazd na Olchon, przeprawa promowa na wyspę, autor: Justyna Napiókowska

Dojeżdżamy do przeprawy promowej. Trzeba zaczekać w kolejce, prom kursuje co 15 minut. Nie ma co tracić czasu, okolica jest zacna. W końcu znaleźliśmy się nad Bajkałem – byliśmy do tej pory tylko w jego okolicach, samego jeziora jeszcze nie widzieliśmy. To świetny czas na zdjęcia. Nagle zauważamy, że nasza marszrutka wjeżdża na prom, biegniemy ile sił w nogach, żeby zdążyć dołączyć do reszty. Uff, udaje się.

Przejazd na Olchon, przeprawa promowa na wyspę

Przejazd na Olchon, przeprawa promowa na wyspę, autor: Justyna Napiórkowska

I znowu odrobina szczęścia

I jeszcze tylko nocleg. Kierowca pyta, gdzie nas podwieźć, prosimy do transport do centrum Chużyru – wsi położonej na wyspie, bo nie mamy jeszcze noclegu. Proponuje nam więc miejsce u siebie, okazuje się, że wynajmuje pokoje turystom. Korzystamy z jego oferty. Tym razem też poszło łatwo.

Potrzebujemy odpoczynku po ostatnim tygodniu. Poznajemy naszych sąsiadów, przemiłą rodzinę. Myślą, że jestem Rosjanką. Chwalą mnie za płynne posługiwanie się mową Puszkina.

Nagroda na koniec dnia

Przejazd na Olchon, zachód słońca

Przejazd na Olchon, zachód słońca, autor: Justyna Napiórkowska

Nadarza się świetna okazja, aby pójść na plażę i zobaczyć zachód słońca nad Bajkałem. Ten widok wynagradza wszystkie trudy dzisiejszego dnia. To czas, w którym można dostrzec ogrom i siłę jeziora. Coś niesamowitego na zakończenie tego ciężkiego dnia. Obiecuję sobie, że będziemy przychodzić tu codziennie, aby obejrzeć to arcydzieło, które stworzyła sama natura.

Przejazd na Olchon, zachód słońca

Przejazd na Olchon, zachód słońca, autor: Justyna Napiórkowska

Przejazd na Olchon, zachód słońca

Przejazd na Olchon, zachód słońca, autor: Justyna Napiórkowska


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge

2 komentarzy do “Przejazd na Olchon – z Arszanu do Chużyru