Najlepsza metoda nauki języka to Ty…


uśmiechnięta dziewczyna nad morzem

Najlepsza metoda nauki języka to Ty, źródło: pixabay.com

Ciekawa jestem, ile razy zaczynałaś naukę języka? 10, a może 15? Ile kupiłaś wspaniałych książek? Ile przetestowałaś doskonałych metod? I nic z tego nie wyszło? Co jest nie tak? Jaka jest najlepsza metoda nauki języka?

Metoda typowo szkolna?

Uczysz się zasad gramatycznych i robisz ćwiczenia tak długo, aż wszystko dobrze zapamiętasz. Tłumaczysz zdania z języka ojczystego na język obcy. Żmudne i nudne. A na koniec dnia, zamiast rozmawiać z kimś po angielsku, zastanawiasz się, jakiego czasu użyć?

Tylko mówisz?

Przerabiasz podręcznik, a tam są tematy, które kompletnie Cię nie interesują. I w ten sposób uczysz się opowiadać o przestępstwach, częściach samochodu i ochronie środowiska. Czego później użyłaś w życiu?

Nauka samej wymowy?

Zaczynasz od nauki poprawnego wypowiadania słów. Dopracowujesz każdą sylabę, aby brzmiała idealnie w brytyjskim akcencie. Później próbujesz coś napisać i okazuje się, że nie potrafisz?

Ile jeszcze metod można wymienić?

Jest ich tysiące. Ich popularność zależy głównie od ich marketingu. Trendy zmieniają się co kilka lat. Jedne metody odchodzą w zapomnienie, a inne właśnie zaczyna się promować. Jak w kalejdoskopie.

Najlepsza metoda nauki języka

A najlepszą metodą nauki języka jesteś Ty, ja i on. Ty będziesz szczęśliwa, gdy nauczysz się chińskiego. Ja, gdy opanuję czeski. A jemu będzie najlepiej, gdy będzie mówić tylko po polsku.

To tak jak w kuchni. Załóżmy, że jemy tradycyjnego kotleta schabowego. Wujek Stasiek zje trzy. Są przecież takie dobre i wspaniale wysmażone. Kuzynka Ania zje jednego. Na co dzień za nimi nie przepada , ale na rodzinnym spotkaniu nie będzie przecież krytykować kuchni cioci. A mały Jaś się rozpłacze, bo będzie chciał jeść coś innego.

Stasiek, Ania i Jaś są różni i wyjątkowi. Każdy z nich ma inny świat wewnętrzny, predyspozycje, talenty, zainteresowania. A gdyby zacząć uczyć ich języków? Czy Stasiek nauczy się angielskiego tak szybko jak Jaś? A co będzie najlepsze dla Ani?

Swoją metodę nosisz w sobie…

Bo jesteś wyjątkowa. Bo podejmujesz najlepsze decyzje, jakie potrafisz. Bo jest coś, w czym nie masz sobie równych.

Jak odnaleźć swoją metodę?

1. Ustal cel

Załóżmy, że jedziesz do Niemiec na wakacje. Chcesz więc znać słowa z zakresu podróży. Wtedy nie przyjdzie Ci do głowy, żeby uczyć się opowiadać o tym, jak przesadzać kwiatki albo hodować egzotyczne zwierzęta.

2. Twoje typy inteligencji

Zastanów się, jaki jest Twój typ inteligencji? W czym jesteś dobra, a w czym nie? Jakie są Twoje najlepsze sposoby na przyswajanie nowych rzeczy?

Więcej piszę o tym w tekście Rodzaje inteligencji według Gardnera i nauka języków.

3. Twoja osobowość

Ktoś dobrze czuje się na środku parkietu, a ktoś inny pod ścianą. Obie strategie są w porządku. Jedni się wyróżniają, a inni ich podziwiają. Zastanów się, czy wolisz uczyć się z kimś, czy sama. Lubisz, gdy ktoś przygotowuje materiały za Ciebie, czy sama wyszukujesz je w internecie? Wszystko ustal zgodnie z Twoimi preferencjami.

4. Twoje potrzeby

Ucz się tylko tego, co jest Ci potrzebne. Spróbuj stworzyć listę tematów, które poruszasz po polsku. Jeśli opanujesz je także w języku obcym, zniknie bariera językowa i nerwowe wyszukiwanie słów w głowie w czasie rozmowy.

5. Eksperymentuj

Ani ja, ani żaden znajomy, ani członek rodziny nie będzie wiedział, co jest dla Ciebie najlepsze. Odkrycie tego, to Twoje zadanie. Jeśli nie wyjdzie jeden eksperyment, przejdź do kolejnego. Aż znajdziesz to, czego szukasz.

Najlepsza metoda nauki języka to Ty… A nie reklamy nowych podręczników i sugestie innych ludzi. Wszystko, co jest Ci potrzebne masz w sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge