2 książki, których nigdy nie zapomnę 4


Książki, o których nigdy nie zapomnę

Książki, których nigdy nie zapomnę

Temat książek to mój konik. Tak, jestem molem książkowym. Czytam w autobusie, czytam w metrze, czytam przed snem. Gdybym mogła, przeznaczyłabym dwa dni w tygodniu tylko na czytanie. Życie jest jednak trochę inne.

Z radością przyłączyłam się więc do corocznej akcji blogerów językowych i kulturowych Tydzień Książki, która ma uczcić wszystkie książkowe święta:

1 marca – Światowy Dzień Książki;

2 kwietnia – Międzynarodowy Dzień Książek Dla Dzieci;

23 kwietnia – Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich.

2 książki, których nigdy nie zapomnę

Z tej okazji opiszę dwie książki, które miały ogromny wpływ na to, że zajęłam się w życiu językami obcymi i antropologią. Nie są to opracowania naukowe, a literatura piękna. Dwa tomiszcza.

Przeminęło z wiatrem

Scarlett O’Hara – przez jednych uwielbiana, przez innych znienawidzona. To główna bohaterka powieści z lat 30. XX wieku. Pamiętam jak z wypiekami na twarzy śledziłam jej losy na tydzień przez początkiem roku szkolnego, tuż przed trzecią klasą liceum. Zamiast cieszyć się ostatnimi dniami wakacji, siedziałam z nosem wlepionym w książkę.

Nie o Scarlet jednak chcę napisać. Najciekawsze było tło, czyli opis tego, w jakich czasach żyła bohaterka. Jak z córki bogatego farmera musiała zmienić się w silną kobietę. Książka doskonale pokazuje to, jak rodziły się współczesne Stany Zjednoczone. Z jakimi dylematami i problemami spotykali się ludzie, których świat nagle się zmienił po zakończeniu wojny secesyjnej. Często stracili wszystko, budowali swoje życie na nowo. Jak sobie z tym poradzili? Sięgnij po Przemineło z wiatrem Margaret Mitchell.

Wojna i pokój

Tak, jestem mało oryginalna. Tołstoj stworzył jednak dzieło sztuki, o którym po prostu muszę napisać. Czytałam je również w wakacje, przed drugim rokiem studiów na filologii rosyjskiej. Po powieść sięgnęłam z powodów czysto praktycznych – wiedziałam, że w ciągu roku akademickiego nie będę mieć czasu na lekturę. Jednak już po kilku pierwszych stronach nie mogłam się oderwać od lektury.

I tu znów warto zwrócić uwagę na tło wydarzeń. Mówi się, że Wojna i pokój to rosyjska epopeja narodowa. Nic dziwnego, bo świetnie przedstawione są w niej wszystkie warstwy ówczesnego społeczeństwa: arystokracja, mieszczaństwo, szlachta, chłopi. Francuskie rozmowy na salonach, etykieta związana z małżeństwem, wyjścia do teatru, salonowe plotki, bale, wiejskie życie, realia wojny – inny świat, inni ludzie, inne czasy. Warto je poznać.

Książki, których nigdy nie zapomnę – o jakich lekturach możesz tak powiedzieć? Podziel się tytułami w komentarzach. Jestem bardzo ciekawa.

Sprawdź, co o książkach napisali inni blogerzy:

1 marca

japonia-info.pl: Hon – słówka japońskie
Wielka Brytania: English Freak – Książeczki po angielsku dla dzieci – czy warto je czytać?

2 marca

Gruzja okiem nieobiektywnym: O gruzińskiej historii razy dwa

3 marca

Dagatlumaczy.pl: Moja pierwsza rosyjska książka

4 marca

Biały Mały Tajfun: Youth
Studia, parla, ama: Mroczna strona Wenecji – Donna Leon

5 marca

Angielski dla każdego: Tydzień Książki 2018
italia-nel-cuore: Jak czytać książki w języku obcym?

6 marca

Demain,viens avec tes parents! Tydzień Książki
Norwegolożka: Kryminały na Wielkanoc

7 marca

Szwecjoblog: Książki, o których nie potrafię napisać


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge

4 komentarzy do “2 książki, których nigdy nie zapomnę